Niecodzienna interwencja policji miała miejsce w czwartek, 20 lutego, na jednej z ulic Tomaszowa. Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli kierowcę BMW, który próbował ukryć swoją prawdziwą tożsamość.
Próba wprowadzenia w błąd podczas rutynowej kontroli
W godzinach popołudniowych policjanci ruchu drogowego natrafili na mężczyznę, który podczas policyjnej kontroli twierdził, że nie mówi po polsku. Okazało się, że zamiast polskich dokumentów, przedstawił funkcjonariuszom papiery wystawione na nazwisko norweskiego obywatela. Ten nietypowy przebieg kontroli wzbudził podejrzenia patrolu, który postanowił dokładniej sprawdzić zarówno kierowcę, jak i pojazd.
Ujawnienie prawdziwej tożsamości i powód ukrywania danych
Podczas przeszukania samochodu mundurowi natrafili na dokumenty pozwalające jednoznacznie ustalić, kim jest zatrzymany. Szybko wyszło na jaw, że mężczyzna, choć deklarował inne pochodzenie, jest mieszkańcem Tomaszowa, a cała historia miała na celu zatarcie rzeczywistej tożsamości. Jak ustalono, powodem takiego działania był obowiązujący wobec 37-latka dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, orzeczony przez sąd.
Skutki prawne i dalsze śledztwo
Po ujawnieniu faktów kierowca został przewieziony na komendę, gdzie usłyszał zarzut złamania sądowego zakazu. Policjanci podjęli również czynności mające na celu zweryfikowanie autentyczności dokumentów, którymi posługiwał się podczas kontroli. Istnieje podejrzenie, że przedłożone papiery mogą być fałszywe, co może skutkować kolejnymi konsekwencjami prawnymi dla mieszkańca Tomaszowa. Sprawa pozostaje w toku, a dalsze czynności wyjaśnią szczegóły zdarzenia.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim
