W nocy z 25 lutego 2026 roku w niewielkiej miejscowości Raków Duży doszło do incydentu, który przyciągnął uwagę lokalnej społeczności. Około godziny 22 funkcjonariusze z Posterunku Policji w Moszczenicy zostali poinformowani o próbie włamania do sklepu. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzny, który usiłował wejść do budynku, używając młotka do wybicia szyby.
Szybka akcja policji
Policjanci natychmiast udali się na miejsce zdarzenia, jednak mimo szybkiej reakcji, włamywacz zdążył się oddalić. Nie zrażeni tym, funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania w okolicy. Sierżant Oskar Smolarczyk, będący na patrolu, wypatrzył podejrzanego mężczyznę. Zaskakująco, 49-latek od razu przyznał się do winy, wykrzykując „przyznaję się” na widok mundurowych.
Skutki dla przedsiębiorcy
Właściciel sklepu, który przybył na miejsce, szybko ocenił straty spowodowane próbą włamania. Koszty sięgnęły około 4500 złotych, co stanowiło znaczący cios finansowy dla lokalnego biznesu. Zatrzymany mężczyzna został oskarżony o zniszczenie mienia. W świetle prawa polskiego grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Problemy lokalnej społeczności
Incydent ten rzuca światło na rosnący problem wandalizmu w małych miejscowościach, gdzie takie działania mogą poważnie zaszkodzić lokalnym przedsiębiorcom. Szybka reakcja policji, jak w przypadku funkcjonariuszy z Moszczenicy, jest kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa i spokoju mieszkańcom. Dzięki ich zaangażowaniu udało się zapobiec większym szkodom i zatrzymać sprawcę na gorącym uczynku.
Źródło: Informacje Komenda Miejska Policji w Piotrkowie Trybunalskim
