Policjanci odzyskali seata skradzionego z terenu firmy przy ul. Aleksandrowskiej w Łodzi. Z samochodu korzystał 42-letni były pracownik przedsiębiorstwa, zatrzymany w pobliżu jednego z targowisk. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Odpowie także za jazdę mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Do zatrzymania doszło 23 października 2026 roku, dzień po włamaniu. Według ustaleń śledczych sprawca dostał się do pracowniczych szafek i zabrał z nich między innymi kluczyki do auta. Następnie wyjechał z zakładu seatem należącym do jednego z zatrudnionych. Łączną wartość skradzionych rzeczy oraz wyrządzonych szkód oszacowano na ponad 31 tys. zł.
Wskazówką była znajomość zakładu
Podczas odtwarzania przebiegu zdarzenia funkcjonariusze zwrócili uwagę na sposób poruszania się włamywacza. Znał układ pomieszczeń oraz rozmieszczenie kamer. Wiedział również, gdzie znajduje się schowany przycisk otwierający wyjście ewakuacyjne. Takie zachowanie wskazywało, że wcześniej miał kontakt z przedsiębiorstwem.
Analiza zapisów z kamer oraz innych zgromadzonych dowodów skierowała podejrzenia na dawnego pracownika. Następnego dnia policjanci zatrzymali 42-latka i odzyskali poszukiwany samochód, którym się poruszał.
Zarzut kradzieży z włamaniem oznacza dla podejrzanego zagrożenie karą do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawę wyjaśniają policjanci z II Komisariatu Policji w Łodzi. Nadzór nad postępowaniem sprawuje Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty.
Źródło: Policja Łódzka – Portal polskiej Policji
