Brutalna przemoc w Złoczewie: Partner za kratkami po śmierci psa ofiary

Mieszkańcy Złoczewa zostali wstrząśnięci informacjami o brutalnej przemocy domowej, do której doszło pod koniec stycznia. Sprawa ujrzała światło dzienne, gdy kobieta, przetrzymywana przez swojego partnera, zdołała uciec i poprosić policję o pomoc. Śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy wykazało nie tylko przemoc wobec kobiety, ale również okrutne traktowanie zwierzęcia.

Ucieczka i natychmiastowa reakcja służb

29 stycznia 2026 roku o poranku na komisariat w Złoczewie wpłynęło dramatyczne zgłoszenie od przestraszonej kobiety, która twierdziła, że była więziona przez swojego partnera. Dzięki sprytowi udało jej się wydostać z mieszkania i ukryć w bezpiecznym miejscu, skąd skontaktowała się z policją, precyzyjnie wskazując lokalizację swojego schronienia. Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania i udali się pod wskazany adres.

Przebieg interwencji oraz zabezpieczenie ofiary

Podczas interwencji policjanci zastali w domu zaskoczonego 37-letniego mężczyznę, który został zatrzymany. Równocześnie kobieta została przewieziona na komisariat, gdzie mogła w bezpiecznych warunkach złożyć szczegółowe zeznania na temat doznawanej przemocy. Z opowieści pokrzywdzonej wyłonił się obraz wielomiesięcznego pasma agresji fizycznej, psychicznej oraz gróźb ze strony partnera.

Przemoc wobec kobiety i dramat zwierzęcia

Ofiara przemocy poinformowała policjantów, że jej partner stosował wobec niej przemoc zarówno fizyczną, jak i psychiczną, a także dopuścił się czynów na tle seksualnym oraz groził jej śmiercią. Szczególne wzburzenie wywołały relacje dotyczące jej psa rasy Maltańczyk – mężczyzna miał znęcać się nad zwierzęciem, rzucać nim, a w efekcie wyrzucić je przez okno, co doprowadziło do śmierci zwierzaka. Ciało psa zostało odnalezione po drugiej stronie ogrodzenia na sąsiedniej posesji.

Działania śledczych i zabezpieczenie dowodów

Dochodzenie prowadzone jest przy udziale policjantów z komendy w Sieradzu pod nadzorem miejscowej prokuratury. Na miejscu, gdzie odnaleziono martwego psa, przeprowadzono szczegółowe oględziny z udziałem techników kryminalistyki oraz Inspekcji Weterynaryjnej. Zwłoki zwierzęcia zabezpieczono w celu dalszych badań, które mają znaczenie dla ustalenia okoliczności sprawy.

Zarzuty oraz decyzja sądu

Zatrzymany 37-latek usłyszał poważne zarzuty dotyczące przemocy wobec partnerki, przestępstw o charakterze seksualnym, gróźb oraz brutalnego traktowania zwierzęcia. Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o tymczasowy areszt, na co sąd wyraził zgodę. Mężczyzna, który wcześniej nie był notowany, spędzi najbliższe dwa miesiące w izolacji. Grozi mu kara nawet do 15 lat więzienia za popełnione czyny.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Sieradzu