Wczesny poranek w Konstantynowie Łódzkim przyniósł niecodzienny incydent – skradziony samochód został odzyskany zaledwie kilka godzin po zgłoszeniu. Zdarzenie to, mające miejsce 27 listopada, ponownie zwraca uwagę na problem przestępczości w mieście i konsekwencje nieostrożności przy przechowywaniu kluczyków.
Kradzież w centrum miasta zauważona przez właścicieli
Około godziny 7:00 samochód marki Toyota zniknął z parkingu przy ulicy Słowackiego. Kradzież została zauważona przez mieszkankę bloku, która przez okno dostrzegła, że auto jej męża odjeżdża bez jego wiedzy. Natychmiastowa reakcja ze strony właścicieli pojazdu pozwoliła sprawnie zgłosić sprawę na komisariacie. Już podczas składania zawiadomienia pojawił się istotny szczegół: kilka dni wcześniej na tym samym parkingu zaginął oryginalny kluczyk do auta, co najprawdopodobniej ułatwiło przestępcy zadanie.
Policyjne działania przynoszą szybki efekt
Patrole policyjne niezwłocznie rozpoczęły przeszukiwanie miasta w poszukiwaniu skradzionego pojazdu. Kluczowy moment nastąpił przed południem, kiedy to na ulicy Zgierskiej funkcjonariusze zauważyli Toyotę odpowiadającą opisowi z zawiadomienia. Podczas zatrzymania okazało się, że samochodem kierował 31-letni mieszkaniec Konstantynowa Łódzkiego, w towarzystwie dwóch nietrzeźwych pasażerów. Kierowca miał w wydychanym powietrzu blisko 1,6 promila alkoholu, a dodatkowo był pozbawiony prawa jazdy i objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów.
Znany policji sprawca i konsekwencje prawne
Podczas dalszych czynności wyszło na jaw, że zatrzymany mężczyzna niedawno opuścił areszt po odbyciu kary za przestępstwa z użyciem przemocy i wcześniejsze konflikty z prawem. W trakcie przesłuchania przyznał, że wykorzystał znaleziony kluczyk, aby ukraść pojazd. Po zatrzymaniu trafił ponownie do aresztu, gdzie po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty związane z kradzieżą samochodu, jazdą w stanie nietrzeźwości i złamaniem sądowego zakazu.
Apel do mieszkańców o ostrożność
Policja przypomina, jak istotne jest zachowanie ostrożności, szczególnie w przypadku zgubienia kluczy czy innych przedmiotów mogących zostać wykorzystanych przez osoby niepowołane. Za popełnione przestępstwa 31-latkowi grozi nawet 10 lat więzienia. Sprawa pokazuje, że szybka reakcja właścicieli i skuteczne działania służb mogą znacznie zwiększyć szanse na odzyskanie mienia oraz postawienie sprawcy przed wymiarem sprawiedliwości.
Źródło: Policja Łódzka
