W nocy z 16 na 17 stycznia 2026 roku w Tomaszowie Mazowieckim doszło do niecodziennego zdarzenia. Policja otrzymała zgłoszenie o kradzieży paliwa na jednej z miejscowych stacji benzynowych. Incydent ten okazał się początkiem serii wydarzeń, które zakończyły się zatrzymaniem niebezpiecznego przestępcy.
Przełom dzięki nagraniom z monitoringu
Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, szybko ustalili, że paliwo ukradł kierowca Audi. Analiza nagrań z kamer monitoringu była kluczowa w zidentyfikowaniu mężczyzny podejrzanego o kradzież. Co więcej, okazało się, że pojazd został wcześniej skradziony, a jego prawowity właściciel nie miał pojęcia o całej sytuacji.
Nieznajomy złoczyńca z przeszłością
Zarejestrowany w kamerach monitoringowych mężczyzna był już wcześniej znany policji. Kilka godzin przed kradzieżą paliwa opuścił szpital w Gostyninie, a jego historia przestępcza obejmowała wcześniejsze przypadki kradzieży samochodów. Kryminalni zarekwirowali skradzione Audi i dokonali zatrzymania podejrzanego w pobliskim mieście.
Niebezpieczne konsekwencje jazdy pod wpływem
Podczas interwencji okazało się, że 27-latek prowadził pojazd, mając w swoim organizmie prawie 1,5 promila alkoholu. Ten fakt znacząco pogorszył jego sytuację prawną, ponieważ jazda pod wpływem alkoholu jest poważnym przestępstwem, za które grożą surowe konsekwencje.
Zarzuty i potencjalne wyroki
Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży samochodu oraz prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. W świetle polskiego prawa, za popełnione przestępstwa grozi mu do 5 lat więzienia. Obecnie pozostaje pod nadzorem policyjnym, oczekując na kolejne decyzje prokuratury.
To zdarzenie podkreśla znaczenie monitoringu publicznego i współpracy między jednostkami policji. Dzięki szybkiemu działaniu i nowoczesnym technologiom udało się powstrzymać przestępcę, co mogło zapobiec dalszym, bardziej poważnym incydentom.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim
