Łódzcy pracownicy firmy Aquinos Bedding Poland znaleźli się w szczególnie trudnym położeniu – od miesięcy pozostają bez pensji, a niespodziewane zamknięcie zakładu postawiło ich w sytuacji niemal bez wyjścia. Około 300 osób nie otrzymuje należnych wynagrodzeń ani świadczeń, a ograniczony kontakt z właścicielem pogłębia poczucie niepewności i frustracji. Sprawa wywołała reakcję lokalnych instytucji, które podjęły działania mające na celu ochronę praw poszkodowanych.
Zakład zamknięty, pracownicy bez możliwości rozwiązania umów
Według informacji uzyskanych od przedstawicieli związków zawodowych, od niemal roku pracownicy Aquinos Bedding Poland oczekują na wypłaty oraz inne należności. Nie mają także możliwości formalnego rozwiązania swoich umów o pracę, co praktycznie uniemożliwia im rejestrację w urzędzie pracy czy uzyskanie zasiłku dla bezrobotnych. Brak dostępu do właściciela zakładu oraz blokada formalnych procedur sprawiają, że zatrudnieni nie są w stanie podjąć nowego zatrudnienia i nadal podlegają obowiązkowi podatkowemu względem nieotrzymanych wynagrodzeń.
Interwencje władz i instytucji
Sprawą zajęło się Prezydium Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, które od maja ubiegłego roku apeluje do właściciela firmy o uregulowanie wszystkich zaległości wobec pracowników. Dodatkowo senator Krzysztof Kwiatkowski skierował szereg pism do odpowiednich instytucji, w tym do ambasady oraz inspekcji pracy, domagając się reakcji na narastający kryzys. W międzyczasie sąd rozpoczął postępowanie upadłościowe wobec spółki, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie niewypłacania wynagrodzeń i ukrywania majątku.
Problemy systemowe i konsekwencje dla rodzin
Nieuregulowane pensje i brak odprowadzanych składek ZUS mogą mieć wpływ na przyszłe świadczenia emerytalne oraz bieżącą sytuację materialną rodzin poszkodowanych. WRDS apeluje o to, by nie obciążać pracowników podatkami od niewypłaconych środków oraz by umożliwić im jak najszybsze uregulowanie sytuacji zatrudnienia. Podobne praktyki ze strony właściciela firmy miały miejsce także poza granicami Polski, lecz tym razem lokalne instytucje nie ograniczyły się do interwencji medialnych, lecz zdecydowały się na działania prawne.
Oczekiwanie na rozwiązanie i szansa na wsparcie
Dla łódzkich rodzin kluczowe może się okazać, czy instytucje publiczne i organy ścigania skutecznie wyegzekwują należności od firmy i ochronią prawa pracowników. Ostateczne rozstrzygnięcia sądowe i decyzje urzędów będą miały bezpośrednie przełożenie na codzienne życie osób, które od miesięcy pozostają bez wypłat oraz zabezpieczenia socjalnego. Mieszkańcy Łodzi czekają na efekty prawnych działań i liczą na szybkie przywrócenie normalności w lokalnym środowisku pracy.
Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego
