W niedzielne popołudnie doszło do niecodziennego incydentu w jednym z lokalnych sklepów. Pewna kobieta, zanim przekroczyła próg sklepu, uprzedziła ochroniarza o posiadaniu otwartej butelki alkoholu, którą zamierzała wnieść do środka. Zgodnie z przyjętą procedurą, poprosiła o jej oznaczenie, co miało uchronić ją przed podejrzeniem o kradzież. Następnie przystąpiła do zakupów, jednak jej późniejsze działania wzbudziły podejrzenia pracownika ochrony.
Nieoczekiwana zamiana
Podczas przechadzki między alejkami, kobieta zastąpiła przyniesioną przez siebie butelkę nowym trunkiem z półki, który był oryginalnie zapieczętowany i oznaczony znakami akcyzy. Bez skrupułów, z nowym nabytkiem usiłowała wyjść ze sklepu, omijając kasę i nie płacąc za towar. Takie zachowanie nie uszło uwadze czujnego ochroniarza, który natychmiast zareagował.
Interwencja i konsekwencje
Ochroniarz zatrzymał kobietę i niezwłocznie poinformował służby za pomocą numeru alarmowego 112. Początkowo sytuacja wyglądała na zwykłą kradzież, jednak po przybyciu policjantów okazało się, że mamy do czynienia z bardziej złożonym przestępstwem – oszustwem. Kobieta, będąc pod wpływem alkoholu, została aresztowana. Po wytrzeźwieniu, usłyszała zarzut oszustwa, na który się przyznała.
Przyszłość w rękach sądu
Decyzja o dalszym losie 34-latki należy teraz do sądu. Za popełnione przestępstwo grozi jej kara do 8 lat pozbawienia wolności. Takie incydenty przypominają o konieczności zachowania uczciwości i odpowiedzialności podczas zakupów, a służby bezpieczeństwa i pracownicy sklepów muszą być stale czujni, aby zapobiegać podobnym zdarzeniom. Warto mieć na uwadze, że każdy, nawet najmniejszy krok w stronę nieuczciwości, może pociągać za sobą poważne konsekwencje prawne.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Skierniewicach
